Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zachód słońca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zachód słońca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 listopada 2014

... " i komu to przeszkadzało ?"...

.. że jeszcze całkiem niedawno rozkoszowaliśmy się ciepełkiem iście letnim, wszystko wokół lśniło złotem i purpurą





moje rododendrony, które przespały wiosnę uznały, że mogą zakwitnąć








truskawki ( mimo, że nie jest to odmiana powtarzająca owocowanie ), ponownie zakwitły i czerwieniły się na grządce


 a i kwiatom niespieszno było utracić swą urodę







a teraz wszystko poszarzało, straciło swój blask






i tylko zbyt wcześnie zachodzące słońce maluje niebo






zwiastując zbliżającą się zimę...






wtorek, 13 maja 2014

... by się nie....

... zapracować na przysłowiowy amen wyruszyliśmy za płot w celach spacerowo-zbieraczych /po "wsad" na naleweczkę ku zdrowotności ;))) / , brodziliśmy w morzu zieleni...












a dla kontrastu dzień pożegnał się z nami tak...








piątek, 16 sierpnia 2013

.... 3 dni temu...

... dookoła noc się stała... ale nie było jak w starej piosence, że księżyc się rozgościł...
tylko burzowe chmury zasnuły niebo...




czernią malując morze

by po chwili zachód otoczył nas czerwienią






piątek, 5 lipca 2013

... a ja mam swój maleńki świat...

.... czy może skraweczek Nieba na ziemi, a tam:

                   Lato sianem pachnie
                   Złoci się w kłosach zbóż.
                   Niebo kroplami granatu
                   zawisło nad mchem.
                   Jak usta nimfy czerwienią
                   kuszą poziomki i maki. (ira)






W malutkiej wsi położonej wśród lasów i pól stworzyłam sobie azyl do którego uciekam od miejskiego zgiełku.